Biuletyn Informacji Publicznej

Mieszkańcy wielkiego drzewa

W pewnym zielonym, ogromnym lesie, na środku polany szumiało wielkie, rozłożyste drzewo (dzieci unoszą ręce do góry i udają szumiące drzewo - szszsz). W tym drzewie były trzy duże dziuple (dzieci trzykrotnie szeroko otwierają buzie).

W jednej z nich mieszkała mądra, stara sowa (huu, huu), w drugiej wiewiórka, która potrafiła rozłupać nawet najtwardsze orzechy (dzieci poruszają buzią, zbliżając do siebie krawędzie zębów dolnych i górnych), w trzeciej zamieszkiwał dzięcioł

Stukacz (dzieci z otwartą buzią, stukają kilkukrotnie czubkiem języka w wałek dziąsłowy za górnymi zębami).

Pod drzewem miały swą norkę dwie polne myszki, które krzątały się w niej szykując zapasy na zimę  (dzieci wypychają policzki językiem, to z lewej, to z prawej strony, przy zamkniętych ustach).

Myszki wychodząc z norki, w poszukiwaniu ziarenek, musiały być bardzo czujne i czekać na moment kiedy sowa głęboko spała.

Najpierw wyglądała jedna myszka (wąskie języki dzieci wysuwają się i chowają w głąb jemy ustnej), potem wyglądała jej przyjaciółka (języki dzieci przesuwają się kilkukrotnie w lewo i prawo).

Kiedy były pewne, że sowa ucięła sobie drzemkę (chrapanie), opuszczały norkę i biegły zbierać ziarenka (języki dzieci dotykają kolejno dolnych ząbków, buzia uchylona, broda nieruchoma).

Kiedy ich worki były już pełne po brzegi (dzieci nabierają powietrza w policzki), wracały do norki, gdzie czuły się bezpiecznie.

Stamtąd obserwowały swoją sąsiadkę wiewiórkę, skaczącą z góry na dół po gałęziach, w poszukiwaniu orzeszków i żołędzi (buzia uchylona, a języki dzieci poruszają się kilkukrotnie z górnej na dolną wargę).

Czasem zdarzało im się słyszeć pomrukiwanie niedźwiadka z sąsiedniej polany (przedłużone mmmmm) lub nawet rodzinę wilków mieszkającą nieopodal (naśladujemy wycie wilka - auuu, auuu).

Ale razem, w swej ciepłej norce, pełnej zapasów czuły się spokojnie i bezpiecznie.

Uwaga: kiedy ćwiczymy język staramy się, by broda przy otwartej buzi była nieruchoma