Biuletyn Informacji Publicznej

Mieszkańcy ZOO

W pewnym niewielkim ZOO mieszkało wiele egzotycznych zwierzątek. Miały wygodne, obszerne wybiegi i troskliwych opiekunów. Ulubieńcem wszystkich był młody słoń, który zabawnie kręcił trąbą we wszystkie strony (język wędruje pionowo na górną wargę – wyciąga się w kierunku nosa, następnie na prawo i lewo  - kilkukrotnie). Sąsiadem słonia był pręgowany tygrys, który  spacerował zwykle wzdłuż ogrodzenia (myjemy językiem wszystkie zęby dolne od wewnętrznej strony), czasem ukazując swoje potężne kły (rozchylamy wargi demonstrując uzębienie).

Na wybiegu obok można podziwiać kangury. Kto uważnie popatrzy na torbę, na brzuchu mamy kangurzycy, zauważy, że coś się w niej porusza. To mały kangurek szuka w niej wygodnego dla siebie miejsca (język wędruje kilkukrotnie naprzemiennie w prawy i lewy policzek).

Na prawo od kangurów mają swoją ostoję małpy. Wśród konarów drzew żyje liczna małpia rodzinka – (wielokrotnie nabieramy powietrze jednocześnie pod górną i dolną wargę).

Za siedliskiem małpek oglądamy stado pasiastych zebr –(czubkiem języka  malujemy czarno- białe pasy na podniebieniu w kierunku od górnych zębów do gardła i z powrotem). Obok zebr biegają na własnym wybiegu małe, zabawne koniki – (kląskanie językiem).

Z wysoka spogląda na nie żyrafa, spokojnie wyciągająca szyję do najwyższych gałęzi drzew (językiem kilkukrotnie sięgamy do ostatnich zębów górnych po prawej i lewej stronie – buzia uchylona, a broda nieruchoma). 

W wysokim pawilonie, w środku ZOO mieszkają zwierzaki, które lubią wodę.

W specjalnym basenie pluskają się dwa hipopotamy (robimy dwa baloniki z buzi utrzymując powietrze przez dłuższą chwilę). Można tam podziwiać też krokodyle (otwieramy buzię szeroko jak krokodyl paszczę) oraz wielkiego leniwego żółwia, który powoli wystawia swą głowę ze skorupy (język bardzo wolno przeciskając się przez zęby wysuwa się i unosi lekko ku górze).

W wielkich akwariach pływają egzotyczne ryby z dalekich stron świata (poruszamy lekko wysuniętymi ku przodowi ustami, zwierając i rozwierając wargi  - pyszczek ryby). Jest też wielka płaszczka –płaska ryba, która  pływając niektórym przypomina  lecącego ptaka (szeroki  język układamy  na górną i dolną wargę*).

Przy wyjściu z pawilonu mieszka stado zabawnych, ruchliwych surykatek, wśród których zawsze jedna czujnie, na dwóch łapkach, stoi na straży (czubek języka unosimy do górnego wałka dziąsłowego i utrzymujemy dłuższą chwilę). 

W ZOO, wśród zieleni znajdziemy także plac zabaw dla dzieci – gdzie mogą pokręcić się na karuzeli (kręcimy językiem między wargami, a zębami dookoła buzi w prawo i lewo) i zjeżdżać z wysokich zjeżdżalni (język „zjeżdża”  po podniebieniu od zębów górnych w stronę gardła – broda nieruchoma).

Takie ZOO to miejsce, które warto odwiedzić.

 

* dość trudne ćwiczenie